O niepewności, chaosie i porządkowaniu tego, co w środku
Jednym z najczęstszych powodów odkładania kontaktu z psychologiem jest myśl:
„Nie potrafię jasno powiedzieć, co jest moim problemem”.
Wiele osób czuje, że „coś jest nie tak”, ale trudno im to nazwać. Pojawia się chaos myśli, mieszanka emocji, zmęczenie albo poczucie utknięcia. I właśnie wtedy rodzi się wątpliwość: czy w ogóle mogę przyjść po pomoc, skoro nie wiem, co dokładnie chcę powiedzieć?
Odpowiedź brzmi: tak – możesz. I bardzo często tak właśnie się zaczyna.
Niepewność jest częścią procesu
Wbrew powszechnym przekonaniom, do gabinetu psychologa nie przychodzi się z gotową diagnozą ani uporządkowaną opowieścią. Często punktem wyjścia są zdania takie jak:
„Nie wiem, co się ze mną dzieje”
„Czuję się przeciążony/przeciążona”
„Niby wszystko jest w porządku, ale nie do końca”
To nie jest brak przygotowania. To informacja o stanie psychicznym, która sama w sobie jest ważna i wystarczająca, by rozpocząć rozmowę.
Rola psychologa – pomóc zrozumieć, nie wymagać jasności
Jednym z zadań psychologa jest właśnie pomaganie w porządkowaniu tego, co niejasne, chaotyczne lub trudne do nazwania. Nie musisz wiedzieć, czy to stres, kryzys, wypalenie czy coś innego.
Podczas spotkania wspólnie:
- przyglądamy się Twoim emocjom i reakcjom
- sprawdzamy, co jest źródłem napięcia
- nadajemy sens temu, co dotąd było nieuporządkowane
To proces, który zaczyna się dokładnie tam, gdzie jesteś – a nie tam, gdzie „powinieneś/powinnaś być”.
Dlaczego tak często oczekujemy od siebie jasnych odpowiedzi?
Wielu z nas żyje w przekonaniu, że zanim poprosimy o pomoc, musimy:
- wiedzieć, co się z nami dzieje
- umieć to logicznie wytłumaczyć
- mieć „dobry powód”, by zgłosić się po wsparcie
Tymczasem psychika nie działa według schematów i list kontrolnych. Emocje często wyprzedzają myśli, a ciało reaguje szybciej niż umysł potrafi to nazwać.
Chaos też jest informacją
Poczucie zagubienia, brak jasności czy wewnętrzny niepokój nie są przeszkodą w szukaniu wsparcia. Są sygnałem, że coś domaga się uwagi.
Wsparcie psychologiczne lub pierwsze konsultacje często pomagają:
- uporządkować myśli
- nazwać emocje
- odzyskać poczucie wpływu
- zrozumieć, czego naprawdę potrzebujesz
Nie trzeba wiedzieć „dokąd iść”, by zrobić pierwszy krok.
Od „nie wiem” do „zaczynam rozumieć”
Dla wielu osób największą ulgą jest odkrycie, że nie muszą mieć gotowych odpowiedzi. Że mogą powiedzieć:
„Nie wiem, od czego zacząć” i to wystarcza, by rozpocząć proces zmiany.
Psycholog nie oczekuje spójnej historii – oczekuje autentyczności. Reszta buduje się stopniowo, w bezpiecznej relacji i w odpowiednim tempie.
Podsumowanie
Nie musisz wiedzieć, z czym dokładnie przychodzisz. Wystarczy, że czujesz, iż coś w Twoim życiu wymaga zatrzymania i uwagi.
Niepewność, chaos i brak jasnych odpowiedzi nie dyskwalifikują Cię z szukania wsparcia – one często są powodem, by je rozważyć.
Czasem najważniejsze zdanie na początku brzmi: „Nie wiem, ale potrzebuję porozmawiać”.